Morsy Grajewo na Helu

aktualizacja: 2020-03-13 11:41:53     nr wiadomości: 41793     przeczytano: 3560     Ilość komentarzy komentarze: 0

W dniach 6-8 marca br. 11-osobowa grupa morsów z Grajewa brała udział w VI Złocie Morsów na Helu. Wyjazd był wyjątkowo udany i dostarczył niezapomnianych wrażeń. 

Oto garść wspomnień!
Zaczęło się od muzycznego pociągu trasy Grajewo - Gdynia, około godz. 22 dojechaliśmy do naszej bazy noclegowej w pensjonacie we Władysławowie. Nadzieje na dłuższy sen i odpoczynek okazały się złudne, ponieważ na miejscu czekała na nas przesympatyczna i bardzo gościnna grupa morsów Goplanie z najstarszej stolicy Polski - Kruszwicy; pod egidą prezesa klubu Michała Bednarka. 

Następnego dnia (7.03) udaliśmy się całą grupą z Władysławowa na zlot morsów na “Początku Polski”, czyli na Helu. Zostaliśmy zauważeni i ciepło przyjęci przez prowadzące imprezę Małgosię, Marię i Ulę (dziewczyny poznaliśmy wcześniej, w czasie morsowania w ferie zimowe). 

Organizator Zlotu MZKS Hel został przez nas uhonorowany, wręczyliśmy pamiątkowe kubki z emblematem naszego Stowarzyszenia i herbem Grajewa. Po prezentacji klubów z całej Polski wyruszyliśmy na paradę ulicami Helu w kierunku dużej plaży (miejsca morsowania). Aura bardzo nam sprzyjała - mieliśmy piękną słoneczną pogodę, biały piasek na plaży i wspaniałe morze. Po kąpieli dotarliśmy do tawerny, gdzie kluby mogły jeszcze raz się zaprezentować i kontynuować integrację przy tańcach, muzyce i ciepłych posiłkach. 

Tego samego dnia wieczorem, w strojach galowych, niezmordowani dotarliśmy na Bal Morsów w Juracie. I tu nie obyło się bez akcentów Grajewa. Chodzi oczywiście o królewski taniec naszego kolegi Karola. O tym, że był to nietuzinkowy bal świadczą chociażby tort i zimne ognie ufundowane przez gospodarza MZKS Hel.

Kolejny dzień przyniósł następne niespodzianki. Nasze Foczki obdarowane zostały białymi tulipanami przez władysławowski klub Nordowe Morsy. Morsowaliśmy przy wspólnym okrzyku "Dla tej chwili warto żyć!". Uwierzcie żal było się rozstawać :) Myślę, że “naładowaliśmy nasze akumulatory" pozytywną energią, która pozwoli nam przetrwać cięższe czasy. Wyjazd był niepowtarzalny, nadmieniam, że następny planowany wyjazd nad morze to “Majówka Władysławowo” i trasa rowerowa na Hel.

D o   z o b a c z e n i a !
Morsy Grajewo gorąco pozdrawiają!

Dodaj komentarz

Treść:


Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy możliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.